Originally uploaded by ximenatapia

what defines moments of my existence? how can I rise from stuborness to wilingness? what will make me want to reach to Him and not for the next flattering thought? decisive "split-of-a-second" cuts might be tormenting, but how freeing.

I guess even thinking like that makes me realize, it's not that bad as it seems. I guess even thinking like that makes me realize how far can I slide.

i need a true touch

incarnated word

assambles the whirlwind within

unmovable trust

co definiuje momenty mojego istnienia? od uporu do zgody jaka jest droga? co sprawi, ze podejme sie szukania Jego , anie kolejnej laskotliwej mysli? decydujace ciecia " w oka mgnieniu" przerazaja, lecz jakze uwalniaja.

nawet myslenie w taki sposob zdaje sie wskazywac, ze nie jest jeszcze tak zle. nawet myslenie w taki sposob zdaje sie wskazywac, jak daleko mozna odjechac.

potrzebuje dotkniecia

wcielone slowa

pozbieraja zamieszki

nieporuszone zaufanie

Comment